śledź nas  

Ogromny grzech zaniechania polskich mediów

Doroczne konferencje prasowe rosyjskiego prezydenta niestety nie są transmitowane w polskich mediach nad czym bardzo ubolewam. Z roku na rok możemy spodziewać się tylko i wyłącznie krótkich wzmianek na temat ich przebiegu, które najczęściej ograniczają się do pytań zadawanych w związku z Polską. Według mnie, to jeden z największych błędów jakie popełnia się w polskich mediach, które chcą się jawić jako opiniotwórcze.

, Przez , w Media w . Tagi: , , , ,

Doroczne konferencje prasowe rosyjskiego prezydenta niestety nie są transmitowane w polskich mediach nad czym bardzo ubolewam. Z roku na rok możemy spodziewać się tylko i wyłącznie krótkich wzmianek na temat ich przebiegu, które najczęściej ograniczają się do pytań zadawanych w związku z Polską. Według mnie, to jeden z największych błędów jakie popełnia się w polskich mediach, które chcą się jawić jako opiniotwórcze. Wydaje się, że najczęściej jest to dyktowane obawą, że wysoce sprofesjonalizowana propagandowa narracja jaką posługuje się podczas tych konferencji Wladimir Putin, może mieć negatywny wpływ na proces kształtowania własnej opinii u polskiego widza, dotyczącej polityczno-społecznej rzeczywistości. Ja takich obaw nie podzielam, bo uważam, że nawet statystyczny widz TVN24 potrafiłby dostrzec rozwiniętą do granic absurdu prymitywną propagandę Kremla i umiejętnie oddzielić ją od rzeczywistości. Owszem, na Polaków działa inny typ propagandy, ten bardziej miękki, który z powodzeniem stosowany jest w wyrosłych z okrągłego stołu mediach. Jednak kremlowskie popisy w tej materii są zwyczajnie ostre i nachalne tak bardzo, że jeśli umysł polskiego widza nie był ofiarą całej tej inżynierii propagandowej jaką w Rosji zaśmieca się umysły przeciętnego Rosjanina, to nie ma żadnych obaw, aby w jakimś znaczącym stopniu mogłyby one upośledzić zdolności poznawcze przeciętnego Polaka. Słusznie mawia nieoceniony Stanisław Michalkiewicz na temat propagandy, kiedy stara się wyjaśnić swoim widzom lub słuchaczom na czym polega jej istota. Trafnie skraca wyjaśnienie tej kwestii do zgrabnego powiedzenia „W naszą propagandę mają wierzyć inni, ale nie my!”. Skoro wiemy zatem, że podczas owych konferencji z ust głównego ich bohatera leje się wodospad manipulacji, fałszerstw, retoryki i narracji mającej za zadanie powykrzywiać ludziom obraz otaczającego ich świata, to dlaczego niby tego nie wykorzystać rok w rok transmitując na żywo popisy cyrkowe rosyjskich służb? Wartość informacyjno-intelektualna tego widowiska jest tak wysoka, że naprawdę trudno uwierzyć, że nie chce być ona smakowitym kąskiem dla kierowników wszelkich redakcji polskich stacji informacyjnych.

Nie dalej jak wczoraj, na fejsbukowym profilu „Gazeta.pl NOW” opublikowano materiał wideo prezentujący sytuację, w której rosyjski prezydent odpowiada na pytanie dziennikarza TVN24 Andrzeja Zauchy o kwestię dotyczącej katastrofy smoleńskiej, a dokładnie polskiego wraku oraz prac polskiej podkomisji do ponownego jej zbadania. Nad samym „tefauenowskim” dziennikarzem nie chcę się znęcać, bo najpewniej po prostu zrobił to, do czego go poinstruowano – zadał określone pytanie, na które sam prezydent Rosji był świetnie przygotowany. Sam dziennikarz oczywiście głęboko wierzył, że to wszystko naprawdę, bo nie wierzę żeby ekipa, która w porozumieniu z rosyjskim rezydentem ustaliła o co ma być prezydent Putin zapytany, pozwoliła na to, by dziennikarz z Polski mógł się choćby domyślać, że jest wykorzystany do odegrania spektaklu przed kamerami. W sumie na jego miejscu będąc, chyba sam miałbym to głęboko gdzieś, nawet jeślibym się domyślał. Cóż, taka robota. Koniecznie jednak trzeba wsłuchać się w odpowiedź i mistrzowsko wręcz odegranie przez prezydenta Putina całej sceny. Jest on tak wytrawny w tym co odgrywa na potrzeby rosyjskiej racji stanu i pod wymogi jakie stawia przed nim mocno już sponiewierany przez aparat propagandowy Rosji umysł rosyjskiego widza, że naprawdę trudno pożałować sobie takiego widoku. Już sam początek tej niesłychanie zabawnej sytuacji, na widok której nie mogłem powstrzymać się od śmiechu, budzi wysoki podziw dla profesjonalizmu rosyjskiego prezydenta. Zaczął od tego, że sam usilnie poprosił o pytanie z Polski, a zrobił to w taki sposób, że nie ulegało żadnej wątpliwości, że już za moment „dziennikarzyk” z Polski zostanie „sprowadzony do parteru i zawiązany w supeł”. Ten niebywale zabawny obraz aktorskiego sugerowania bezdyskusyjnej, wiecznej przewagi wszelakiej Rosyjskiego Pana nad małym polaczkiem jest po prostu cudny! A przecież to dopiero początek! Po wstępnym uspokojeniu niesfornej publiczności jakże przemiłym „Cicho, cicho, cicho.” wywołał z tłumu do aktywności red. Zauchę. Gdy ten zadawał dość długie pytanie, prezydent Putin z godną największych wyrozumiałych carów godnością wsłuchiwał się w pytanie, po czym odpalił taką wiązką klasycznej kremlowskiej propagandowej narracji, że trudno po prostu nie wybuchnąć ze śmiechu. Możecie mi nie wierzyć, ale było w niej miejsce zarówno i na obelżywe epitety oraz kpiny skierowane w stronę polskich władz, stanowcze zapewnienia o istnieniu w Rosji zwierzęcia o nazwie „niezależny ekspert”, szczere ubolewanie pana prezydenta nad upolitycznieniem całego tematu, które wynikało z tęsknoty za dobrymi relacjami między Rosją a Polską, a nawet gorącym postawieniem się za Polski i Polaków interesem, w którym najważniejsze są właśnie jak najpoprawniejsze stosunki między polskimi i rosyjskimi władzami oraz narodami. Można się z tego śmiać, ale naprawdę szacunek Wladimirowi Putinowi za profesjonalizm w spektakularnym laniu wody trzeba oddać. Trudno po prostu nie kochać go oglądać kiedy za pomocą zwinnej retoryki staje na straży rosyjskiej racji stanu.

Jeszcze raz napiszę. Uważam, że relacje z tej konferencji nie tylko powinny być transmitowane rok rocznie w polskich mediach na żywo, ale powinny także być przedmiotem dorocznych zajęć na polskich uniwersytetach kształcących zarówno politologów jak i dziennikarzy. Rezygnacja za tak wartościowego źródła, to po prostu grzech. Jeśli ja Was nie przekonam, to na pewno przekona Was poniższy materiał wideo.

:-)))