śledź nas  

Owsiak leży – jest liczenie Sędziego

Ale jest najważniejsza kwestia. Kwestia tego, co Jerzy Owsiak na tle otaczającej Go i nas rzeczywistości tym nagraniem ukazał. Ukazał zwyczajnie jak wiele z tego szumu jaki się wokół Jego fundacji dzieje, wcale nie musi być bezpodstawnym i pozbawionym logiki wyciąganiem wniosków “wariata ze Złotoryi, człowieka niezrównoważonego, człowieka z wielkim ogromnym fochem”.

, Przez , w Rozmaitości w . Tagi: , ,

Cóż to? Już drugi wpis z rzędu, który poświęcam naszemu narodowemu ojcowi akcji charytatywnych. Można dojść do wniosku, że może pałam jakąś osobistą niechęcią do czerwonooprawkowego cierpiętnika. Może jestem wynajęty przez wiadome “pisowskie” siły, by na odcinku blogowej walki z układem skupiać się właśnie na Nim? Nic z tego. Poruszam po raz wtóry temat Jegomościa Owsiaka, tak jak było to ostatnio, w reakcji na materiał wideo jaki zechciał ów świecki święty opublikować na swoim blogu.

Tym razem wideo szczególne z dwóch powodów. Pierwszy, to wyjątkowo długi monolog. Drugi, bo znowu pełen prymitywnych zagrań i żenującej strategii oraz zachowań WCz Pana Jerzego.

Zastanawiałem się co mogło skłonić bohatera mojego wpisu do nagrania tak długiego wywodu, a nadto jeszcze nad brzegiem Wisły w bardzo nieprzychylnych warunkach. Czyżby przewidywał, a w zasadzie doskonale rozumiał, że podobnie żenujący spektakl nie przejdzie swobodnie od tak wśród otaczających go współtowarzyszy niedoli i tym razem postanowił ze swoim teatrem pójść w plener? Czyż te Jego wyjaśnienia na temat wybranego miejsca w początku materiału nie nakreślają w głowie wniosku, że przynajmniej im chciał wytłumaczyć dlaczego nie nagrywa w studio, gdy za oknem Dziadek Mróz? Ja nawet jestem skłonny stwierdzić, że znienacka porwał swojego operatora kamery i nie mówiąc nic nikomu, pobiegł nad rzeczkę, nieopodal krzaczka, nagrywać wideo Owsiaczka.

Ale nie o tym. Wczorajsza twórczość Pana Owsiaka wyróżnia się przede wszystkim sporą liczbą wręcz kompromitujących go porównań i opowieści oraz naprawdę wyjątkowym bełkotem. Jednym z najbardziej żałosnych i prymitywnych stwierdzeń jakie padły na prawie czterdziestominutowych deskach Teatru z Nad Wisły Pana Owsiaka, to to, w którym porównuje sceptycyzm w stosunku do operacji finansowych swojej fundacji, do “(..) zapachu komór gazowych, do języka nazistowskiego, komunistycznego, do słów, które mogły padać w Katyniu, mogły padać w Auschwitz”. Takie rzeczy dzieją się na Jego deskach już w czwartej minucie i o zgrozo na widowni tym razem nie ma nikogo, kto mógłby spektakl przerwać i wykrzyczeć “Hańba! Wstyd!” tak jak było to w przypadku zamieszek w Teatrze Narodowym, w Krakowie, na spektaklu innego “geniusza” Jana Klaty.

Resztę pospolitego bełkotu, insynuacji, proponuję zasmakować osobiście. Wiem, że wielu z Was może zareagować mało estetycznie, ale cóż poradzić? Nikt nie powiedział, że w życiu będzie z górki.

Ale jest najważniejsza kwestia. Kwestia tego, co Jerzy Owsiak na tle otaczającej Go i nas rzeczywistości tym nagraniem ukazał. Ukazał zwyczajnie jak wiele z tego szumu jaki się wokół Jego fundacji dzieje, wcale nie musi być bezpodstawnym i pozbawionym logiki wyciąganiem wniosków “wariata ze Złotoryi, człowieka niezrównoważonego, człowieka z wielkim ogromnym fochem”.

Najważniejszą informacją, która w połączeniu z tym nagraniem wideo świetnie ukazuje w jak ciemnej “dziurze” znalazł się Owsiak, jest to, co media i co sam Owsiak skrzętnie pomijają. Otóż jak wiadomo, kilka dni temu zakończył się jeden z procesów przeciwko blogerowi Matce Kurce autorstwa Jerzego Owsiaka. Z doniesień medialnych na jego temat można było dowiedzieć się tylko o kwestiach kompletnie nieistotnych oraz komentowano nieistotne na jego temat aspekty. Natomiast pomijano (jak sądzę celowo) prawdziwą bombę, która nadała całej sprawie potężnego rozpędu i wagi. Otóż Sąd nakazał dostarczenie ksiąg rachunkowych przed oblicze wymiaru sprawiedliwości. Jeśli więc widzimy jak w powyższym materiale wideo Jerzy Owsiak opowiada o chęci “rezygnacji ze wszystkiego”, to pierwsze co przychodzi na myśl, to to, że tym razem jest to po prostu próba ucieczki z tonącego statku – niczym kapitan Francesco Schettino z Costa Concordia. Jawi nam się obraz ogromnej paniki i spustoszenia w głowie Pana Jerzego. Cały spektakl z powyższego materiału wideo każe podejrzewać, że zarzuty blogera Matki Kurki, to rzeczowe i realne logiczne wnioski i pytania na bazie tego, z czym miał okazję się zapoznać. Jeśli tak, to na nic tutaj wsparcie i pokrzykiwania owsiakowych kiboli i bezmyślnych fanatyków.

Podsumuję ten kolejny już Owsiaka wybryk w krótki sposób. Jego reakcja, ten teatr, to typowa na poziomie dziecka zagrywka. Dzieci w ten sposób reagują na podejrzenia o niecne czyny, licząc na to, że wzbudzając litość widokiem swojego teatralnego cierpienia, wytworzą poczucie winny u tych, którzy oskarżają i ci zaniechają jakiegokolwiek nawet pomyślunku by podejrzewać dalej, w obawie, że popełnią może nie orwellowską, ale na pewno myślozbrodnię.

Link do materiału wideo: “Wróciłem z kosmosu na ziemię!”